Publikacje własne

data aktualizacji: ponad rok temu 19.07.2015, odsłon: 2097
A A A     PDF

Tutaj się ze sobą mijamy : almanach poezji mrągowskiej / wybór, układ i wstęp Zbigniew Chojnowski ; il. Jan Gudelis, Waldemar Banach. - Mrągowo : Biblioteka Miejska im. Wacława Gołowicza, 2008. - 96 s. : il. ; 21 cm.

W mieście, którego nazwa po 1945 roku wzięła się od nazwiska Mazura i miłośnika języka polskiego Krzysztofa Celestyna Mrongowiusza (1764-1855), nie powinno brakować miejsca na poezję. To za sprawą jego memoriału, napisanego z pastorem Gustawem Gizewiuszem (1810-1848), król pruski Friedrich Wilhelm IV przywrócił w roku 1842 naukę języka polskiego w szkołach, do których uczęszczały mazurskie dzieci. Ta decyzja przyczyniła się do tego, że jeszcze na przełomie stuleci XIX. i XX. niemało Mazurów rymowało po polsku.

Na pamiątkę zdarzenia, do którego doszło w czerwcu 1845 r. z udziałem tego monarchy, wzniesienie między jeziorem Czos a Muntowem nosiło nazwę Królewska Góra (Die Königshöhe). Wokół tego faktu została osnuta legenda, którą z języka niemieckiego na polski przełożył Otto Gerss (1830-1923). Choć urodził się on pod Węgorzewem w Popiołach, do szkoły uczęszczał w Szestnie. Z Sensburgiem, czyli – jak mówili Mazurzy – Ządzborkiem, a więc dzisiejszym Mrągowem, związany był w latach 1868-1894, kiedy to pracował jako pastor, powiatowy inspektor szkolny, a wreszcie superintendent. Przeniósłszy się do Królewca, od 1895 do 1911 pełnił funkcję redaktora „Kalendarza Królewsko-Pruskiego Ewangelickiego”, w którym zamieszczał własne poezje, artykuły i utwory mazurskich autorów, także z okolic Ządzborka. Kontynuował dzieło swego stryja, a zarazem „ojca mazurskiej literatury ludowej”, Marcina Gerssa (1808-1895).

Może to przypadek, ale tutejsi polskojęzyczni poeci XIX w. zamieszkiwali wioski położone na południe od tego miasta: Czopp był nauczycielem w Jakubowie, August Jakubczyk („mistrz zduński”) mieszkał w Krawnie, a potem w „Nowym Kiełbonku” (dziś Nowe Kiełbonki), Fritz Kleppa gospodarzył w Lipowie, Friedrich Zimmek był rolnikiem we wsi Borowe. Ich wiersze są cząstką literatury mazurskiej. Zachwycali się w nich przyrodą, modlili się nimi do Boga, podejmowali w nich motywy baśniowe i te podpowiedziane przez codzienność, pracę na roli, a także przemijanie i nadzieję chrześcijańską.

Współcześni autorzy wierszy, dla których Mrągowo i jego okolice stały się miejscem rodzinnym lub odwiedzanym, również piszą o swojej wierze, o własnych nadziejach i miłościach. Ziemia Mrągowska inspiruje ich, ale nie zmusza do zamykania się w swojej lokalności.

Zebrane tu wiersze są mrągowskim wielogłosem. Każdy pisze po swojemu, a mimo to wszystkich autorów łączy przeświadczenie, że warto, trzeba i można coś wartościowego zrobić ze swoim życiem, wyobraźnią i darem języka.   

Zbigniew Chojnowski  /wybór, układ i wstęp/.